Nr Użytkownika: 46 Dołączył: 05 Kwi 2007 Posty: 1539
Status: Offline
Wysłany: 23-10-2007, 09:46
Simon/Santoro - Harfield/Monaco 1 1.25 (+Bammer)
Kurs maly ale mecz wydaje sie pewny. Santoro i Simon graja u siebie, Magik to swietny deblosta pisalem o tym wiele razy, Simon moim zdaniem sredniak tak sobie pasujacy do debla ale jesli juz gra to nie olewa, tym bardziej we Francji i to w parze z mistrzem od ktorego wiele moze sie nauczyc. Monaco niezly serwis aczkolwiek nie jakis atamowy, niezle wolej ale tez nie zawsze potrafi sie znalesc wkoncu jego kariera deblowa nie jest jakas bogata, nie wspominajac o kelnerze Harfieldzie, ktory kompletnie do debla nie pasuje, slaby serwis, pod siatka srednio, nie ta bajka.
Nr Użytkownika: 46 Dołączył: 05 Kwi 2007 Posty: 1539
Status: Offline
Wysłany: 23-10-2007, 10:07
Z malych i srednich zaskoczen:
Calleri moze wygrac z Ferrerem, forma Argentynczka dosc wysoka, Ferrer slabo w Madrycie kontuzja jest widoczna zamiast leczyc gra a Calleri to trudny rywal, dobfry technik dobry serwis ladny bh, moze byc niespodzianka, 4.20 z bah nie przepuszcze 3/10
Dancevic mimo psychiki 10 letniej dziewczynki potrafi sprawic niespodzianke, jesli dobrze idzie potem jest z gorki, Mathieu sporo gra mial slabsyz okres i ostatnie 2 tygodnie udane ale duzo wystepow u tego gracza zawsze powoduje potem nagly spadek formy, Frank mocno serwuje i latwo Francuzowi nie bedzie ale stawka mniejsza 2/10 kurs 3.60
Nr Użytkownika: 46 Dołączył: 05 Kwi 2007 Posty: 1539
Status: Offline
Wysłany: 24-10-2007, 10:25
Przepraszam ze obrazilem 10 letnie dziewczynki, ktos taki jak dancevic na to miano nie zasluguje a na dzis dubel:
Del Potro & Gulbis. Obu graczy nie uwazam jeszcze za liczacych sie w tourze, szczegolnie in minus zaskakuje Argentynczyk. Del Potro, przyznam sie, ze nie cierpie tego zawodnika, glownie z powodu slabej psychiki (potrafil rozplakac sie na korcie a tego to nawet nie widac w wta tour) i slabych koncowek, ile to on razy mial juz breaka w 3 secie serwis i przegrywal, chociazby z Dancevicem czy Odesnikiem, moze powoli nabierze doswiadczenia. W Madrycie gral bardzo dobrze dlatego mysle, ze forma jest wysoka i taka gra na pewno by starczyla na Russella. Amerykanin nie jest totalnym leszczem, doswiadczony solidny momentami gra madrze niezle w wymianach ale mam wrazenie, ze to caly czas poziom challengerow i juz sie to nie zmieni. Tylko momentami uzyskuje poziom lepszych turniejow a to czasem powoduje wygrane w poszczegolnych meczow urywanie setow lepszym rywalom itd. Spodziewam sie 2:1 dla Del Potro, ewentualnie dwa sety z zacietonisca niekoniecznie non stop. Russell to glownie otwarte turnieje w Stanach. Ostatnie wyniki nie za dobre, porazka z Fleishmanem w Sacramento, z Berdychem w Tokio (tutaj pokonal w 1rundzie cilica), 1 runda rowniez w Tajlandii 1:2 ze Zverevem. Obecnie forma i wyniki po stronie Argentynczyka, wytrzymalosc madrosc psychika po stronie Amerykanina ale coz poczac jak umiejetnosci brakuje. Co do Gulbisa to na pewno atutem bedzie nawierzchnia, on gra mocno ryzykownie wygral ostatnio chall w Mons gdzie gladko 2-0 pokonal np. Falle. Na pewno wiekszosc kibicow tenisa widziala go na tegorocznym Us Open, gra wyglada obiecujaca gorzej z mysleniem na korcie. Zdecydowanie bardziej Ernests ufa sile niz mysleniu i to niestety widac czesto a Massu moze biegac do upadlego i pilki przebijac. Jednak Chilijczyk tutaj kompletnie nie pasuje. Byl w roku 2000 i 2001 w St.P. przegral dwa razy w pierwszej rundzie. Lotysz byl tutaj rok temu i zaliczyl bardzo dobry wystep. Pokonal Vika Dlouhego Hernycha ulegl dopiero Ancicowi. W 1 rundzie po dlugim boju Massu uporal sie z przedziwnym Gabashvilim, ktory mial 7 szans na przelamanie ale on tak szanuje tenis jak ja prawi i sprawiedliwosc stad taki wynik. Gulbis znokautowal Tojo 62 61 i na pewno ten wynik niczego nie mowi bo forma Szweda nieznana ale to udowadnia teze ze Lotysz tutaj czuje sie dobrze i pileczki wchodza w kort inaczej mimo braku formy Thomsasa nie wygralby tak wysoko, Johansson jest profesjonalista i tak bez powodu tego nie puscil. Kursy z pinn odpowiednio 1,33 oraz 1,44.
Nr Użytkownika: 46 Dołączył: 05 Kwi 2007 Posty: 1539
Status: Offline
Wysłany: 25-10-2007, 10:24
Dr Ivo - J.Blake 1 1.90 4/10 pinancle
Nie podobal mi sie James w pierwsyzm meczu, popisywanie sie to chyba jego domena byc moze dlatego, ze przyjechal tu podobno z nowa zdobycza w postaci ciekawej panny, nie wnikam, zagral slabo z Ivo postawi o 100% trundiejsze warunki niz Oscar. Karlovic ma forme, odpoczal rozwalil bez problemu Chiudiego i mysle, ze czas atakowac dalej. Chorwat lubi grac w hali, ostatnie wyniki bardzo dobre. Mimo, ze ta nawierzchnia nie jest tak szybka jak w Sztokholmie on tu moze powalczyc, zreszta wiecej dobrych wynikow na cegle ma Dr Ivo niz Amerykanin takze nie ma to teraz znaczenia. Niby James chcial tu grac i prosil o wc a cos nie idzie ta gra zabardzo, mam wrazenie, ze on tylko w Stanach Kanadzie robi jakies lepsze wyniki, zreszta red. Stopa wspominal o jego bilansie z czolowka, on malo wygrywa z elita a w obecnej formie bedzie to dodatkowo utrudnione, kurs byl 2.11 w bwin wczoraj teraz wszedzie pospadalo, stawiam na wygranan Chorwata.
dodam od siebie iż ci panowie grali ze sobą w tym roku 2 krotnie i 2 razy lepszym okazał się Chorwat (2-1, 3-1). Ivo jak będzie siedział serwis to powinniśmy zobaczyc tylko 2 sety
Youzhny M. - Kohlschreiber P. 2 (2.35) BAH Spróbuje dzisiaj lekko Niemca. h2h 3-0 dla Philippa - 2 zwycięstwa w tym roku (3-1 US Open, 2-1 Monachium) oraz rok temu 2-0 w Moskwie. Kohlschreiber to solidny zawodnik grający bdb zza końcowej linii, umiejętna gra kątowa, małą błędów. Rosjanin jak wiadomo gra u siebie i to jest na pewno dla niego jakaś większa motywacja, no ale Niemiec wygrał z nim rok temu w Moskwie to czemu niby nie miałby go ograć w St. Petersburgu. Rosjanin dobry bh, ale uważam, że gra nierówno. Obaj przeszli do ćwierćfinału bez problemów, Rosjanin 2-0 z Gimelstobem i Ancicem, a Niemec 2-0 z Korolevem i Matsukevitchem. Gram na Niemca, bo uważam, że wygra regularnością, no i dlatego, że kurs kuszący. pozdroooo
Nr Użytkownika: 46 Dołączył: 05 Kwi 2007 Posty: 1539
Status: Offline
Wysłany: 26-10-2007, 09:48
Fena Gonzo - Jarkko 1 1.41 (6/10) pinn
Maly kurs srednia oplacalnsoc wiem wiem ael sytuacja jest iekawa. Oba mecze Fin powinien przegrac szczegolnie z Robbym Ginepri mial w 3 secie 1-5 i wygral 7-5! Cos czuje, ze wiecej zaslug mial Amerykanin przy tej wygranej niz Jarko, podobnie z Canasem przegrywal wyraznie w 3 secie i znow wygral, troche to dziwne i jak sie czyta wiesci z St.P. (pozdro Davydenko ) to mozna miec mieszane uczucia, Gonzo przegral z Kieferem, dawal sie lamac Roko jednak Chorwat to nie byle kto stac go czase na kilka dobryh wymian i podanie tez ma przywoite mimo wszystko nie mam duzej pewnosci. Masters blisko ale jest Paryz ktory moze wszystko zmienic dlatego wazne aby tutaj doszedl do finalu Chilijcyk jak rok temu. Wiecej farta Nieminen nie powinien miec, tym bardziej, ze jego 2 serwis rodem z wta tour nie moze zagrozic Gonzalesowi, ponadto h2h 4-0 dla korzysc faworyta. Na hardzie raz grali 6-2 6-3 dla Gonzo, wsyzstko na niego wskazuje ale mam drobne watpliwosci chociaz Kiefer w obecnej formie jest duzo duzo lepszy niz Fin.
Murray A. - Youzhny M. 1 (1.57) BF Nie jest to szczególnie jakiś typ na Szkota, za którym za bardzo nie przepadam, lecz przeciwko Rosjaninowi. Uważam, że Jużny powinien odpąść wczoraj i w meczu z Niemcem wszystko na to wskazywało *4-2, lecz później zaczęły się schody i 4-6, krecz Kohlschreibera. Nie wiem co tam się stało, ale wydaje mi się, że gdyby szwab był w normalnej dyspozycji było by 2-0, a tak kreczował. Murray wczoraj toczył trudny bój z Tursunovem (3-6, 7-6, 6-4) ale ostatecznie wygrał i to się liczy. Michaił słaby serwis, czego nie możemy powiedzieć o Andym, który dysponuje równym, dobrym, silnym serwisem. Gra bezpieczna, mało błędów, zmiana tępa gry powinna wystarczyć na Rosjanina, który i tak doszedł do półfinału.
Baghdatis M. - Nieminen J. 2 (2.87) BF Fin już tak na prawdę powinien odpaść dwukrotnie... najpierw kiedy wyciąnał z Gineprim z 1-5 na 7-5 oraz kiedy to z Canasem, który także wygrywał w 3-cim secie Nieminen odłamał i ostatecznie wygrał 7-5. Czyli wiemy na pewno, że Jarkko ma dobre końcówki hehe. Mówimy tutaj o fartach, czy niefartach, ale może wczorajszy mecz z Gonzo udowodniły, iż Fin jest w bardzo dobrej dyspozycji. Jarkko walnął Gonzalesa rozstawionego z 1 w 2 setach gładko (6-3, 7-5). Tenisista ze Skandynawii jest na fali wznoszącej. H2H 1-1, w tym roku 2-1 dla Marcosa w Maryslii oraz rok temu 2-0 dla Fina na Heineken Open Auckland w Nowej Zelandii. Widać po wynikach, że zawsze był to mecz równy i najprawdopodobniej dzisiaj też tak będzie dlatego warto spróbować po takim fajnym kursie, bo ja widze szanse 50/50 z przewagą dla Fina, który mnie bardzo pozytywnie zaskakuje ostatnio. Ogólnie Baghdatis miał tylko Calleriego jako trudnego przeciwnika, no oczywiscie wczoraj Mathieu, ale z tym co prezentował wczoraj Francuz to trudno Cypryjczykowi nie było. Nieminen słynie z solidnego serwisu. Myślę, że po meczu troche minka zawsze uśmiechniętego Bagiety zniknie z jego twarzy. Jazda Jarkkkoooo
Nr Użytkownika: 3 Dołączył: 01 Kwi 2007 Posty: 2031
Status: Offline
Wysłany: 27-10-2007, 11:29
hmm nie zgadzam sie z tym typem na Nieminena. Ja gram w swojej progresji Cypryjczyka. Choc jest to zawodnik nieobliczalny to tymrazem mu zaufam. Wygrana z Mathieu zrobiula na mnei wrazenie. Bagieta bardzo dobrze serwowal, mial duzo konczacych uderzen a wedlug mnie ten wczorajszy cwiercfinal ( a szczegolnie 2 set) stał na wysokim poziomie Moglismy zobaczyc wiele konaczacych uderzen duzo kombinacyjnej gry... ogolnie milo mi sie ten mecz oglądalo
h2h 2-1 dla Marcosa- 2006 Auckland 32 Hard (O) J.NIEMINEN 2-6 2-6, 2007 Marseille SF Hard (I) M.BAGHDATIS 3-6 6-3 6-2, 2007 Davis Cup 2007 Clay (O) M.BAGHDATIS 6-2 6-4 6-3
Jak widac w tym roku dwa razy górą byl Bagieta Co do serwisu Nimienna to hmmm jest to przecietny serwis , slaby( jeslic chodzi o siłe) bardziej techniczny. Skutecznosc 1 serwisu Fina w meczu z gonzem to 65%( 0 asów) wiec bez rewelacji przy 73% Marcosa( 13 asów)
Podsumowujac mysle ze jesli Bagieta nie bedzie za bardzo pajacowal na korcie to spokojnie wygra, ma wiecej atutow( serwis , konczace uderzenia ,kombinacyjna gra)
Co do meczu Murray - Yozuhny to dla mnie no bet ale czuje final Verdasco - Yozuhny. Po wczrajszej porazce Denki w turnieju zostal tylko jeden Rosjanin i pewnie zrobi on wszystko by zagrac w finale. Z relacji kolegow, ktorzy ogladaja mecze wnoskuje ze Misza wrocil do formy i napewno tanio skory nie sprzeda. Jak pisalem dla mnie no bet( za wieksze pieniadze) ale moze lekko zagram ten mecz na live bo kursy na Miszke fajne....
Ostatnio zmieniony przez Vendetta 27-10-2007, 12:41, w całości zmieniany 1 raz
Bagdatis - Nieminen
Marcos jesli za duzo nie bedzie "pajacowal" powinien spokojnie wygrac ten mecz. Doceniam sile woli i dazenie do zwyciestwa Nieminena, te wyciaganie przegranych meczy, to naprawde niezwykle, walczyc jeszcze w 3 secie przy stanie 1-5. Mysle jednak ze nastepna poprzeczka nie zostanie pokonana. Bagdatis pokazuje teraz ten tenis za ktory go lubimy - techniczny z fajerwerkami, z finezja gry. Marcos "włącza" dobre podanie gdy wymaga tego sytuacja. Nie ma tego bagazu wyczerpania emocjonalnego ktory ma Nieminen na tym turnieju, cieszy sie gra, a gdy sedziuje jeszcze ten szwedzki przesympatyczny sedzia arabskiego pochodzenia (bede wdzieczny jak mi podpowiecie jego imie i nazwisko) to Bagdatis czuje sie jak ryba w wodzie, co widac bylo we wczorajszym meczu z Mathieu.
Co do h2h obu panow. Widze ze zwyciestwa cypryjczyka sa "cenniejsze". Bo coz znaczyla ta przegrana w Auckland? Mysle ze to byla aklimatyzacja w tej czesci swiata. Te turnieje przed Australian Open sa roznie traktowane przez tenisistow. Pamietamy ubiegloroczne przegrane zwyciezczyni turnieju Syreny Williams jak dobrze pamietam z Bammer na jednym z takich turniei. A wracajac do Marcosa to wlasnie po przegranej z Nieminenem w Auckland w 2006 roku pojechal do Australii... po final z Federerem, zamiatajac takich ludzi jak Stepanek, Roddick, Liuba czy Nalbandian (wtedy to byla pierwsza dziesiatka). Wiec co znaczyla ta przegrana z Nieminenem???
Nie spodziewam sie tu moze latwego zwyciestwa ale wskazuje jednak Bagdatisa po @1,5.
Tsonga - Grosjean
Jesli nie bedzie tu jakichs kolezenskich ukladow, spodziewam sie wygranej Tsongi. Rozumiem ze doswiadczenie "grocha" jest cenne ale mlodosc i sila chyba przewazą. Tsonga w tym turnieju gra stabilnie nie dajac wielu szans nawet na break dla przeciwnikow. Wyjatkiem jest mecz ze Spadea gdzie Francuz wybronil 5 breakpointow.
Tsonga @1,45
Murray - Juznyj
Murray od Moskwy jest u mnie w "czarnym" spisie "czarnych owiec" ATP. Po tym jak na zywo widzialem jego "wyczyny" z Tipsarevicem. Misza jeszcze mnie nie przekonal po okresie swojej koszmarnej gry. Cyba pograja sobie panowie jakis overek.
Nr Użytkownika: 46 Dołączył: 05 Kwi 2007 Posty: 1539
Status: Offline
Wysłany: 27-10-2007, 14:48
wopa napisał/a:
Tsonga - Grosjean
Jesli nie bedzie tu jakichs kolezenskich ukladow, spodziewam sie wygranej Tsongi. Rozumiem ze doswiadczenie "grocha" jest cenne ale mlodosc i sila chyba przewazą. Tsonga w tym turnieju gra stabilnie nie dajac wielu szans nawet na break dla przeciwnikow. Wyjatkiem jest mecz ze Spadea gdzie Francuz wybronil 5 breakpointow.
Tsonga @1,45
Naiwerzchnia jest ultra szybka, doswiadczenie jest tutaj wazne, Grosjean wczoraj gra bardzo dobrze i mial 6-3 w tb 1 seta. Swietne ataki, mocna gra plaska z linii, moim zdaniem wygra z Tsonga.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach